Systemy ogrzewania domu to element codzienności i rozwoju każdego narodu. Wcześniej pisaliśmy już o tradycyjnym piecu na drewno. Tematem dzisiejszej podróży w czasie jest hruba (ukr. груба), nazywana też hrubką — odpowiednik znanego w Polsce pieca kaflowego.
Czym była grubka — dawne urządzenie do ogrzewania domu
Hruba, czyli grubka — to dawny piec domowy opalany drewnem lub węglem, używany zwykle do ogrzewania mieszkania, a przy wygodnej powierzchni górnej — również do gotowania.
Rozpowszechniła się na ziemiach ukraińskich pod koniec XIX wieku. Murowano ją najpierw z cegły surowej, później z cegły ogniotrwałej. Forma, wymiary i konstrukcja były dowolne.
Początkowo grubkę w formie prostokątnego słupa dostawiano z boku pieca. Miała osobny przewód dymowy, który biegł do komina pieca i wychodził na zewnątrz. Dla lepszego nagrzewania ścian i zatrzymania ciepła przewody dymowe murowano z pionowymi zawrotami: góra — dół — góra.
Jak zbudowana była grubka i jak działała?
Konstrukcja grubki obejmowała następujące elementy:
- Palenisko, w którym zachodzi spalanie
- Popielnik (dmuchawa) — otwór między paleniskiem a popielnikiem, przykryty rusztem
- Ruszt — żeliwne pręty, na których odbywa się spalanie
- Przewód dymowy — rura odprowadzająca dym z pieca
- Czopuch — dolna część komina
- Popielnik — wnęka pod rusztem, do której zsypuje się popiół z paleniska
- Płyta górna — górna powierzchnia pieca, przeznaczona do gotowania
- Piekarnik — wnęka w piecu obok paleniska, zamykana drzwiczkami, do przygotowywania potraw
- Drzwiczki — element zamykający otwór paleniska
- Otwór w przewodzie dymowym, w którym umieszczona jest zasuwa
- Zasuwa (szyber) — element odcinający przewód kominowy
Zasada działania grubki jest podobna do tej, która istnieje i dziś w nowoczesnych wkładach kominkowych i piecach. Ceglane piece grubki projektowano z możliwością regulowania dopływu powietrza podczas palenia. Sposób murowania paleniska zapewniał niemal całkowite spalanie różnych rodzajów opału bez ograniczania dopływu powietrza. Maksymalne wykorzystanie temperatury gorących gazów sprzyjało oddawaniu ciepła przez długi czas bez konieczności ciągłego dokładania, przy czym temperatura kamiennej powierzchni pieca pozostawała bezpieczna w dotyku.
Gdy domy się zmieniały i budowano więcej pomieszczeń, grubkę murowano w formie słupa osobno w jednym pokoju albo wbudowywano w ścianę międzypokojową, co pozwalało ogrzać dwa pomieszczenia naraz.
Do lat 30-40 XX wieku grubka służyła wyłącznie do ogrzewania izby. Później do tej konstrukcji dodano metalową płytę nad komorą spalania. Pozwoliło to nie tylko ogrzać dom, ale i gotować. Powierzchnię grubki obrzucano gliną i bielono albo obkładano kaflami.
Do dziś w wielu domach na terenie całej Ukrainy takie grubki jeszcze stoją.
Co z tej konstrukcji przetrwało w nowoczesnym kominku?
Zaskakująco dużo. Ruszt, popielnik, regulowany dopływ powietrza, zasuwa na przewodzie kominowym i płyta akumulująca ciepło — wszystkie te rozwiązania działają dziś dalej, tylko w innej formie. Rolę ceglanego masywu przejęło wyłożenie szamotowe komory spalania, a zamiast pionowych zawrotów przewodu stosuje się podwójny deflektor, który wydłuża drogę gorących gazów wewnątrz urządzenia.
Zmieniło się też to, co dawniej było największą wadą: dziś ciepło z obudowy wyprowadzają do pomieszczenia kratki wentylacyjne, a dym odprowadzają certyfikowane systemy kominowe zamiast murowanego kanału, który trzeba było rozbierać, żeby go wyczyścić. Jeśli w domu stoi jeszcze stary, otwarty piec lub kominek, można go zamknąć, wstawiając w istniejącą obudowę kasetę kominkową.
SAVEN — opowiadamy historię ognia w domu
CZYTAJ TAKŻE: