Skrobanie pieca: ukraiński zwyczaj podczas swatów

Ulubioną rubryką czytelników bloga SAVEN jest etnologia. Pisaliśmy już w niej o tym, jak nasi przodkowie ogrzewali swoje chaty, czym oświetlali dom i co kryło się za pojęciem „hrubka” (dawny piec grzewczy). W tym artykule opowiemy o równie ciekawym zwyczaju związanym z piecem — skrobaniu pieca przez niezamężną dziewczynę.

To dawny ukraiński obyczaj weselny, w Polsce praktycznie nieznany, dlatego opisujemy go razem z wyjaśnieniem kontekstu.

Na czym polegały ukraińskie swaty?

Tradycyjnie swaty w ukraińskich rodzinach wyglądały tak, że kawaler przychodził do domu przyszłej narzeczonej razem ze swatami. Po dziewczynę wyruszano późnym wieczorem, aby w razie odmowy zachować całą sprawę w tajemnicy. Odgrywano przy tym różne scenki:

  • swaci występowali jako „myśliwi” z „księciem”, którzy gonili „kunę — piękną panienkę”, a jej trop przywiódł ich właśnie do tej chaty;
  • albo byli bogatymi kupcami z dalekiej krainy, którzy przyjechali po cenny towar.

swaty w ukraińskich rodzinach

Obraz Wasyla Wasyljewa „Strojenie panny młodej”

Swaci przynosili ze sobą chleb i sól — na znak tego, że przychodzą w dobrych zamiarach. Ojciec dziewczyny zapraszał ich do chaty i wypytywał, skąd przybyli, jaki jest ich kraj, a także o samego kawalera i jego charakter.

Co oznaczało skrobanie pieca?

W tym czasie dziewczyna miała stać przy piecu. Jeśli zgadzała się wyjść za mąż za kawalera, skrobała piec paznokciem. Był to symbol odłączenia się od rodzinnego ogniska po to, by założyć własne. Pod paznokcie trafiały przy tym cząstki domowego ciepła, które narzeczona chciała zabrać ze sobą do nowego domu.

— Onysiu, chodź skrobać piec! Przyjechał Mossakowski, i to z bratem, pewnie ze swatem — zawołał ojciec (Iwan Neczuj-Łewycki)

skrobanie pieca

Obraz Mykoły Pymonenki „Swaci”

Dlaczego piec był sercem ukraińskiej chaty?

Piec był ośrodkiem domowego ciepła i opiekunem rodu — przy nim gotowano, ogrzewano się i spano, wokół niego toczyło się całe życie rodziny. Dlatego właśnie to przy piecu, a nie w innym miejscu chaty, dziewczyna dawała znak zgody na małżeństwo.

Skąd jeszcze mógł wziąć się ten obrzęd?

Istnieje też inne wyjaśnienie tego obrzędu: dawniej babki-położne po porodzie zamurowywały w piecu kawałek pępowiny nowo narodzonej dziewczynki. Podczas swatów przyszła narzeczona wyskrobywała swój kawałek pępowiny i — jeśli zgadzała się na małżeństwo — zabierała go do domu teściowej, aby nowa rodzina była mocna, a jej samej w przyszłości łatwiej było rodzić.

Dawny piec łączył w sobie kuchnię, ogrzewanie i miejsce spotkań całej rodziny. Dziś jego rolę pełnią nowoczesne piece wolnostojące i wkłady kominkowe — ale kominek nadal pozostaje tym punktem w domu, przy którym gromadzą się wszyscy domownicy.

SAVEN, rozwijajmy ukraińskie razem!

Viber Telegram WhatsApp Messenger [email protected] Zadzwoń do menadżera
do góry